18.08.2014

Wyprawkę szkolną kupujemy w sieci

Oczekiwanie w długiej kolejce czy listy z zapisami na podręczniki to już przeszłość. Tradycyjne księgarnie ustępują miejsca internetowym. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez serwis Ceneo.pl, już 40 proc. polskich internautów wyprawkę szkolną kompletuje przed ekranem komputera. W ten sposób na samych podręcznikach można zaoszczędzić od 15 do 30 proc. ceny oferowanej przez stacjonarne księgarnie.

Początek roku szkolnego to dla rodziców czas największych wydatków, które każdego roku rosną wraz z dzieckiem. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez serwis Ceneo.pl najwięcej bo 41 proc. Polaków zamierza przeznaczyć na wyprawkę szkolną od 301 do 500 zł, podczas gdy jeszcze dwa lata temu podobne kwoty deklarowało 32 proc. ankietowanych. Na mniejsze obciążenie portfela przygotowuje się co czwarta osoba, natomiast co trzecia planuje wydać 501 zł i więcej. Większość kupujących (68 proc.) przyznaje, że wszystkie koszty związane z wyprawką kumuluje w jednym miesiącu, w sierpniu, na czym najbardziej cierpi domowy budżet. Jednocześnie coraz więcej osób w poszukiwaniu oszczędności zamiast do tradycyjnej księgarni czy sklepu, zagląda do sieci.

W sytuacji, kiedy koszt posłania dziecka do szkoły wzrasta z roku na rok, głównym kryterium jakim przy kompletowaniu wyprawki kierują się rodzice jest cena. A ta w przypadku podręczników zakupionych w internecie potrafi być nawet o 30 proc. niższa niż w tradycyjnych księgarniach. Kupujący chętnie z takiej możliwości korzystają – zainteresowanie kategorią „Podręczniki” w naszym serwisie w lipcu w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosło aż o 37 proc. – mówi Joanna Bilińska z serwisu Ceneo.pl. – Co ciekawe, nie tylko podręczniki cieszą się większym zainteresowaniem. Mimo wielu akcji promocyjnych przeprowadzanych w marketach, artykułów szkolnych szukamy w internecie dwukrotnie częściej niż przed rokiem. Być może w ten sposób staramy się uniknąć spontanicznych zakupów z dzieckiem, które umieszcza w wózku zakupowym kolejny niepotrzebny piórnik czy zeszyt – dodaje.

Rodzice, którzy zakup podręczników mają już za sobą przyznają, że w tym roku ceny książek są wyraźnie wyższe – np. za komplet podręczników dla trzecioklasisty trzeba zapłacić średnio o 20 proc. więcej. Księgarnie tłumaczą, że za podwyżkami stoją wydawcy, a Ci z kolei argumentują wyższe ceny marżą sprzedawców. Dlatego zanim zdecydujemy się na zakup, lepiej sprawdzić i porównać oferty w kilku miejscach jednocześnie, np. korzystając z porównywarki cen. Poza tym, kupując online nie zawsze musimy ponosić koszty dostawy – wiele sklepów internetowych z okazji zbliżającego się roku szkolnego oferuje darmową dostawę lub odbiór osobisty.

Najpopularniejsze artykuły szkolne na Ceneo.pl w lipcu:

Najpopularniejsze produkty_Tabela

Darmowa edukacja – czy to możliwe?

W Belgii, Finlandii czy Słowacji koszt zakupu podręczników pokrywa Państwo. Polski system oświaty również zaczyna się pod tym względem zmieniać. Od tego roku ulgę w portfelach odczują rodzice pierwszoklasistów, którzy będą korzystać z darmowego rządowego elementarza. Z danych serwisu Ceneo.pl wynika, że pomysł ministerstwa pozytywnie ocenia 54 proc. polskich internautów, a tylko 16 proc. ma o nim złe zdanie. To nie jedyna forma pomocy na jaką mogą liczyć uczniowie i ich rodzice. Corocznie, od 2002 roku realizowany jest program „Wyprawka szkolna”, który polega na dofinansowaniu zakupu podręczników. W tym roku o pomoc mogą się ubiegać m.in. rodzice uczniów rozpoczynających od września naukę w: klasach II, III lub VI szkoły podstawowej, klasie III szkoły ponadgimnazjalnej (szkoła zawodowa, liceum, technikum) oraz uczniów: słabowidzących, niesłyszących, słabosłyszących, z niepełnosprawnością ruchową oraz z afazją czy autyzmem, spełniających kryterium dochodowe 539,00 zł netto na osobę w rodzinie.

Rządowy program w tym roku przewiduje dofinansowanie w kwocie od 175 do 770 zł, dlatego warto się o taką pomoc ubiegać. Niestety, mimo że program istnieje od 12 lat to niewiele osób z niego korzysta, a nawet wie o jego istnieniu – aż 47 proc. przebadanych przez nas internautów przyznało, że nie ma żadnej wiedzy na ten temat, a tylko 19 proc. zwróci się o taką pomoc do Państwa – mówi Joanna Bilińska z serwisu Ceneo.pl. – Chcąc skorzystać z rządowych środków należy pamiętać o zachowaniu paragonów i faktur. Robiąc zakupy w księgarniach czy sklepach internetowych sprzedawca jest zobowiązany nam taki rachunek wystawić – dodaje.

Rodzic na początku września zebrane rachunki będzie musiał złożyć wraz ze stosownym wnioskiem do dyrekcji szkoły.
Raport powstał na podstawie danych własnych Ceneo.pl oraz ankiety przeprowadzonej wśród użytkowników Ceneo.pl w sierpniu 2014 r. Odpowiedzi udzieliło 500 osób.